Jak dla mnie "minimalistki" oszczednej, było trudno przełamać się w zrobieniu chaosu i "śmietnika" na scrapież z górki. Warto czasem odejść od swoich przyzwyczajeń scrapowych i spróbować innych technik i styli. A mozliwe, ze odnajdziemy w tych zabawach to COŚ, co nam się spodoba i bedzie nas pociągać :)
Tak więc przedstawiam scrap Michelle Clement, który stał się polem manewrowym dla mnie.

A ponizej moja interpretacja.
LO 30x30 TROLL
Dzisiaj wróciłam z Wrocławia gdzie spedziłam cudowny weekend i jak zwykle mi mało :) Ewcia ugościła mnie wspaniale (ps. jak zwykle) za co bardzo, bardzo dziękuję jej i Ullemu :* A co się działo to w kolejnym poście, jak ochłonę :P


